COGITO ERDO SUM

Blog

2008-08-08 12:34

:-)

 

„Każdego ranka po przebudzeniu otrzymujemy kredyt w wysokości osiemdziesięciu sześciu tysięcy czterystu sekund życia na dany dzień. Kiedy wieczorem kładziemy się spać, niewykorzystana reszta sekund nie przejdzie na następny dzień; to, czego nie przeżyliśmy w ciągu dnia, jest na zawsze stracone, pochłonięte przez wczoraj. Każdego następnego ranka rozpoczyna się ta sama magia, znowu otrzymujemy taką liczbę sekund życia i wszyscy zaczynamy grać w tą nieodwracalną grę: bank może zamknąć nam konto w najbardziej nieoczekiwanym momencie, bez żadnego ostrzeżenia – w każdej chwili może zatrzymać nasze życie.”

 

Marc Levy

2008-08-07 20:19

Przypadek?

 

Cześć! :-)

Chcę Ci dzisiaj wyjaśnić na podstawie krótkiego opowiadania, że to, co ludzie zwykli nazywać przypadkiem… nie istnieje.

Czytając tą informację pierwszy raz, wydaje Ci się to co najmniej dziwne, bo ile razy np. spotykając kogoś znajomego na ulicy myślisz „Co za przypadek!”. Chcę jednak, abyś poświęcił/a kilka chwil na przeczytanie tej anegdoty.

 

Łysy człowiek kroczył przez pole. Nagle spada mu na głowę żółw i druzgocze mu czaszkę. Czy zastanawiasz się jakim cudem żółw znalazł się w powietrzu i na dodatek na pustym polu? Już wyjaśniam. Człowiek kroczył przez pole, bo zmierzał do domu. Znalazł się tam w określonym czasie, który stanowił rezultat szybkości jego marszu. Żółw nie spadł bez przyczyny, ale dlatego, że wypuścił go ze swych szponów orzeł. Ten zaś zrzucił go, bo dostrzegłszy łysą głowę, wziął ją za kamień. Orły posiadają następujący zwyczaj: wznoszą się z żółwiem w górę i rzucają go na kamień, aby rozbić jego pancerz i dostać się do mięsa. Tak oto niespodziewane zdarzenie okazuje się zdarzeniem warunkowym przyczynowo i w każdym swoim etapie koniecznym.

 

Pierwszym, który zakwestionował termin przypadku, był Demokryt. Zapoznając się z jego poglądami znalazłam cytat:

„Ludzie zrobili sobie z pojęcia przypadku zasłonę dla własnej nieroztropności”.

Zapamiętaj go, niech motywuje Cię do wysiłku, jaki jest potrzebny do zdobycia wiedzy.

 

Czy i Ty czujesz w tym momencie podziw dla „tego, który rozprawiał o wszystkim” (tak opisywał Demokryta Arystoteles) ?

 

Starożytny filozof chciał nam przekazać, iż nie ma ludzi, których cały czas prześladuje pech, „zły traf” ani ludzi, którzy mają szczęście. Aby uwolnić się od pecha, należy uwierzyć w siebie, w swoje umiejętności i talenty (wszyscy je mamy!), a na szczęście każdy człowiek pracuje przez całe życie. Jednym jest łatwiej, innym troszkę trudniej, ale ci, których spotyka więcej przeciwności na drodze do szczęścia, po jego osiągnięciu mają większą satysfakcję.

 

Pozdrawiam, Magda.

 

 

„Przypadek to słowo pozbawione sensu, nie ma niczego, co nie miałoby swych przyczyn”

 Wolter

2008-08-03 00:10

"Księga śmiechu i zapomnienia"

 

Czy kiedy byłeś/aś dzieckiem, zdarzyła Ci się sytuacja, w której jednego dnia zawalił się cały świat? Dotychczasowe wyobrażenia o tym, że świat jest miły, przyjaźnie nastawiony dla ludzkości?

 

Dajmy na to: mały chłopiec znalazł w wielkiej, brudnej sadzawce kijankę. Wyłowienie jej było dla niego osiągnięciem i sukcesem. Zadowolony i dumny poszedł pokazać ją mamie. Ta z kolei widziała komiczne ruchy swego syna, gdy wkładał ręce do sadzawki, opierając się na łokciach i klęcząc na kolanach. Mama zaczęła się śmiać, wzięła kijankę z wodą i wyrzuciła.

 

Po powrocie taty, mama opowiedziała mu całą sytuację. Tata zareagował inaczej niż jego małżonka: był zły na chłopca, że przynosi do domu „jakieś śmieci”. Dziecko odczuło więc wstyd z powodu najpierw śmiechu mamy, a później złości ojca.

 

Czy z normalnym, dorosłym życiem nie jest podobnie? Czy nasze niektóre poczynania (w powyższym przykładzie wyłowienie kijanki przez chłopca) nie są śmiesznością dla innych ludzi, dla obserwatora, który uważnie przypatruje się naszemu życiu (mama) ?

 

Chłopiec przez reakcję taty odczuł smutek i wstyd, co prowadziło do tego, że chciał zapomnieć o „głupim pomyśle”, chciał wymazać to z pamięci. Niestety, umysł ludzki sformułowany jest tak, że zapamiętujemy bardziej to, co złe. Złe przeżycia, złe wydarzenia, złe reakcje. Zapominamy, że lepiej jest utrwalać dni, w których przytrafiło nam się coś dobrego.

Skupiamy się również na sposobie, który pozwoli, że złych wydarzeń nie będziemy pamiętać.

 

Książka Milana Kundery pt. „Księga śmiechu i zapomnienia”, którą w ostatnim czasie przeczytałam, składa się z historii wielu ludzi: Mirka i Zdeny, Taminy, Markety, studenta, poetów i Krystyny, których łączy jedno: mają wiele wspomnień, o których najchętniej by zapomnieli. Tylko w jaki sposób to zrobić? Autor umiejętnie wplata tam swoje przeżycia, myśli i idealnie przedstawia zarys historyczny (pisał o czasach komunizmu w Czechach).

Na podstawie bohaterów skrupulatnie wyjaśnia, że śmiech może ułatwić zapomnienie, lecz droga łatwiejsza rzadko prowadzi do istotnego zrozumienia własnej historii i teraźniejszości.

 

Książka skłania do przemyśleń typu: „Czy moje działania nie są śmieszne dla bocznego obserwatora?”, „Czy tylko śmiech może być skutecznym lekarstwem dla ważnych przeżyć z przeszłości, o których chcemy zapomnieć?”, „Co zrobić z teraźniejszością, by nie żyć wspomnieniami?”

Gorąco polecam.

 

Jeśli chcesz od razu o czymś zapomnieć, zanotuj sobie, że to trzeba pamiętać.

Edgar Allan Poe

2008-07-23 19:24

Mój pierwszy wpis.

Witam Cię na moim blogu. Mam na imię Magda.  Będę zamieszczać tutaj wiele przydatnych informacji wyczytanych z wartościowych książek, artykułów, publikacji oraz własne przemyślenia i komentarze. Jestem w trakcie czytania książki sławnego czeskiego pisarza Milana Kundery pt. "Księga śmiechu i zapomnienia". Zaglądaj często, bo już niebawem znajdziesz tutaj multum ciekawych i odbiegających od codzienności i przeciętności treści z pewnością przydatnych dla każdego człowieka, w tym także dla Ciebie!

 

Magdalena Garnczarek :-)

© 2008 Wszystkie prawa zastrzeżone.

Darmowe strony